środa, 14 lipca 2010

przyroda

Photoshop to jednak fajna zabawka. Ludzie lubią naturalność, ale i tak większość zdjęć podlega obróbce. I takie zdjęcia stają się teraz atrakcyjne. Stają się artystyczne. Żaden nawet najbardziej superowy obiektyw ich takich nie zrobi, ale sztuką jest też dobrze obrobić. Wciąż mam przed oczyma zdjęcia pewnego fotografa bez żadnej przeróbki, prześwietlone i po prostu straszne! Jak się już nie umie robić zdjęć to dobrze chociaż je obrobić. I tak dzisiaj z photoshopa wyszły takie zdjęcia:
Oryginał:
Efekty photoshopa:

I jeszcze takie na deser:

Kłuje mnie w oczy ta biel, ale pozostawiłam naturalne haha.

wtorek, 13 lipca 2010

różne...

Upał za oknem niemały, zresztą wewnątrz też nie jest chłodniej. Nie wychylam dziś jednak głowy za okno, pochłonęło mnie przeglądanie zdjęć. I troszkę edycji. Oto co wyszło z mojej pracy:

niedziela, 4 lipca 2010

po przerwie...

Moja nieobecność wynikła z pochłonięcia nauką. Za trzy dni egzamin dyplomowy, więc jest czego się uczyć. Wczorajszy dzień miał być oderwaniem od notatek i książek. Skończyło się to próbowaniem moich sił - dosłownie - z aparatem. Zabrałam ze sobą duży teleobiektyw, więc było co dźwigać. Do tej pory czuję zakwasy w ręce. Coś niecoś moich prób prezentują zdjęcia poniżej. Magic of Bony M oraz Kasia Kowalska.